Dziennik Gazeta Prawana logo

Kpią z wizyty Andrzeja Dudy w Chinach. "Pan prezydent nazywa mnie przyjacielem"

25 czerwca 2024, 07:03
[aktualizacja 25 czerwca 2024, 06:57]
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
 Andrzej Duda w Pekinie
Andrzej Duda w Pekinie/PAP/EPA
Kilkudniowa wizyta prezydenta Andrzeja Dudy wzbudza kontrowersje, ponieważ Chiny są najbliższym i najważniejszym sojusznikiem Władimira Putina. Dr Alicja Bachulska ocenia, że teraz Duda jest postrzegany w całej Europie jako prochiński prezydent. 

Prezydent Andrzej Duda przebywa z kilkudniową wizytą w Chinach, w poniedziałek spotkał się z przywódcą ChRL Xi Jinpingiem. Na późniejszym briefingu prasowym prezydent Duda podkreślał, że podczas wizyty zawarto "cały szereg" porozumień dotyczących eksportu polskiej żywności do Chin. Zdaniem prezydenta są to "chyba największe umowy w historii", które "otwierają w istotnym stopniu rynek chiński dla polskiego rolnictwa". Poinformował też, że Polacy będą mieli ruch bezwizowy do Chin.

ZOBACZ kanał Dziennik.pl na WhatsAppie

Wizyta wzbudza jednak kontrowersje, ponieważ od początku inwazji Rosji na Ukrainę w lutym 2022 roku Chiny są najbliższym i najważniejszym sojusznikiem Władimira Putina.

Duda to "prochiński prezydent"?

To, co zrobił Andrzej Duda, to całkowite przyjęcie chińskich zasad i interesów, mówienie językiem Pekinu. W rezultacie jest postrzegany w całej Europie jako prochiński prezydent - tak trwającą wizytę polskiego prezydenta w Chinach ocenia dr Alicja Bachulska w rozmowie z tvn24.pl. Jej zdaniem retoryka Andrzeja Dudy w trakcie tej podróży "jest całkowicie oderwana od obecnej rzeczywistości na świecie", a "taka wizyta, jak polskiego prezydenta, pomaga głównie Chinom".

"Wizyta Dudy to sukces Pekinu"

Wizytę komentują także politycy. "No… co za radość!!! Duda po spotkaniu z przywódcą Chin: "Pan prezydent nazywa mnie... przyjacielem" - napisał senator KO Adam Szejnfeld.

"Wizyta Andrzeja Dudy to także, a może przede wszystkim sukces Pekinu, który pokazał, że w czasach napięć między Europą a Chinami, że można mieć dobre konstruktywne relacje nawet z Polską, postrzeganą jako bliski sojusznik Stanów Zjednoczonych" - skomentował analityk i znawca Chin Radosław Pyffel.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj