Kibice siedzieli zamiast stać
Rosyjskie media poinformowały, że w trakcie zawodów sportowych w Czerkiesku na Kaukazie sześciu mężczyzn nie uszanowało hymnu państwowego Rosji. Kibice nie podnieśli się ze swoich miejsc. Takie zachowanie uznano za brak szacunku.
Sprawa na tym się nie kończy, a wręcz odwrotnie. To dopiero początek. Sześciu kibiców, którzy siedzieli, gdy odgrywany był hymn Rosji będzie miało z tego powodu kłopoty.
Służby zajęły się kibicami
Mężczyźni już znaleźli się pod lupą służb wewnętrznych i organów ścigania. Panowie zostali przesłuchani. Funkcjonariusze sporządzili raporty i wszystkie materiały trafią do sądu.
Przed obliczem wymiaru sprawiedliwości staną również "sprawcy". Odpowiadać oni będą za "naruszenie procedury oficjalnego używania symboli państwowych Federacji Rosyjskiej".
W Rosji nie przymykają oczu
To nie pierwszy taki przypadek w Rosji. Już wcześniej obywatele kraju rządzonego przez Władimira Putina byli karani za podobne "przestępstwa".
Przeważnie kończyło się na grzywnie i przeprosinach za brak szacunku do hymnu narodowego. Jednak w Rosji niczego nie można być pewnym i nie da się wykluczyć, że wspomniani kibice za swoje zachowanie nie zostaną dla przykładu ukarani surowiej.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.