To jeden z najlepszych sportowców w tej branży w kraju i Europie, m.in. Mistrz Europy Centralnej Strongman w Parach 2007 i Mistrz Polski Strongman A-Nowi 2007.

Nowy radny twierdzi, że związał się z SLD przez przypadek, bo akurat od tej partii dostał propozycję startowania w wyborach samorządowych. Ale ważniejsze było dla niego zaangażowanie znajomych i mieszkańców z dzielnicy, którzy mówili, że jak jest taki silny, to niech wygra wybory i zmienia miasto. Teraz przyznaje, że nie będzie to łatwe, bo nastawiał się na propagowanie sportu, a pierwszym zleceniem, jakie otrzymał od wyborców, jest sprzątanie klatek schodowych... z nietrzeźwych.

– Szczególnie osoby starsze prosiły zaraz po ogłoszeniu wyników głosowania, żebym wyczyścił bramy z pijusów – mówi Kowalczyk. – Zostałem wybrany i jeśli trzeba będzie zakasać rękawy, to sam wezmę się za to – obiecuje.

Nie zamierza jednak zrezygnować ze swoich wyborczych obietnic. Dlatego na początek chce zachęcić do niego radnych, których zamierza zaciągnąć na siłownię.

– Teraz jestem od nich dużo silniejszy, a to byłoby nieuczciwe mieć taką przewagę argumentów – żartuje.

Jak podkreśla, nie zamierza być malowanym radnym. Chce stworzyć przyjazną atmosferę dla sportu w mieście. Bo ten nie ma kolorów partyjnych. Dlatego będzie współpracował na jego rzecz ze wszystkimi. Także z radnymi z PiS.