Reklama
Reklama
Reklama

Czas na polityczne selfie! Kampania i fotograficzny lans

Leszek Miller, Martin Schulz i Jan Guz
Leszek Miller, Martin Schulz i Jan Guz / PAP / Tomasz Gzell
Idą z czasem, z postępem, z osiągnięciami - to hasło z bardzo starej reklamy jak ulał pasuje do polskich polityków. Wraz zbliżającymi się wyborami polityczni liderzy coraz chętniej pojawiają się w mediach społecznościowych, starając się nadać swej obecności możliwie spontaniczny wymiar. A jaki jest efekt? Wysyp politycznych selfie.
Reklama
Reklama
Tematy:
Jacek Kurski Bronislaw Komorowski Jaroslaw Kaczynski Marek Migalski Leszek Miller :Donald Tusk Jerzy Buzek
Reklama

Komentarze (21)

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów .
  • tel-widz
    2014-05-12 18:58
    Oni by sie chcieli połączyć jak w czasie 2 wojny SZULNC podchodzi MILLLIERA i tak STOPNIOWO PODKRADA SIE DO ROSJI jak LIBER - MOŁOT
    0
    zgłoś
  • masa
    2014-05-12 15:16
    Małolaty nie dożyjecie emerytury a jeśli się komuś uda to czeka was wielki dług do spłacenia 500 .mld.i drugie tyle dla Unii.Pozostanie dla was szczaw i mirabelki.
    0
    zgłoś
  • gość z księżyca
    2014-05-05 22:01
    W tle rower . Obok żona ? Rodzina ? Dzieci ? Szklaneczka piwa ? G . . . o
    prawda . To taki pis na wodę. To taki bilbord dla picu jak przed laty z rodziną
    szwagierki. Mnie już na "plewy" nie nabierzecie !
    0
    zgłoś
  • saza
    2014-05-05 15:26
    a ja mam to wszystko w dupie!j
    0
    zgłoś
  • tele-wic
    2014-05-04 14:05
    Hoffmann, dupku jeden, nie musisz się nazywać antyFETOREM, wykombinuj sobie jakieś inne logo.
    Rozumiem, że ciągłe klęczenie przy śmierdzącej d... swojego mentora zasugerowało ci tak trafne pragnienia, że mogłeś podświadomie wybrać sobie takie logo.
    Myśl głupku, myślenie powinno ci się przydać!
    0
    zgłoś
  • arek
    2014-05-04 10:15
    .,Hej, buszując po necie wpadłem na strone na której można zlokalizować miejsce w którym jest tnij.ml/lokalizuj wystarczy aby poszukiwany telefon był włączony. Sam sprawdziłem i działa :)
    0
    zgłoś
  • Templariusz
    2014-05-03 18:57
    re~Niezyd2014-05-03 18:49
    Jeszcze gorzej niż w nicku, pieprzony Chazar kizia mizia.
    0
    zgłoś
  • Niezyd
    2014-05-03 18:49
    Re ~olo2014-05-03 14:08

    Jak bardzo boli postkomunę, że Kaczor nie brał kasiory z Moskwy
    ani Berlina.
    Czyli lepiej jak okradał własny naród.
    0
    zgłoś
  • curwaniepolityk
    2014-05-03 17:07
    curwski jak ta małpa albo jeszczde gorzej, jak ten daun bezmmyślny
    0
    zgłoś
  • antypisdzior
    2014-05-03 17:05
    ja pierdziu..Czekałem na to zdjecie kilka lat. Będzie ono na wystawe największych idiotycznych fotek. wioększego idiotyzmu nie widziałem a chłopcy już zarazeni
    0
    zgłoś
  • atak trwa
    2014-05-03 15:22
    Kosiba
    Już zarzuty stawiane bliźniakom Kaczyńskim we wczesnych latach 90.
    ubiegłego stulecia z powodu spółki Telegraf przybrały groteskowy przejaw
    ulotki – "nekrologu", zawiadamiającego o tym, jakoby 14 sierpnia 1991
    r. "zmarła [...] wiara w piękne hasła »solidarności«", a miało to nastąpić "po
    zapoznaniu się z działalnością" tej spółki, "założonej przez najbliższych
    współpracowników Pana Prezydenta". Anonimowe "Grono Obywateli" sygnujące
    nekrolog nie wybrało sobie jako okazję do takiego gestu żadnego spośród – na
    przykład – następujących wydarzeń (wybranych z okresu „transformacji
    ustrojowej”, ale przed 14 sierpnia 1991 r.), o dosyć różnym charakterze i
    ciężarze gatunkowym:

    • obrad Okrągłego Stołu i dokonanie w ich wyniku rejestracji w dniu 17
    kwietnia 1989 r. nowej organizacji pod przywłaszczoną nazwą NSZZ "Solidarność";

    • wypowiedź tow. doc. Bronisława Geremka w dniu 6 czerwca 1989 r.,
    wyrażająca zaniepokojenie z powodu wyborczej przegranej (dwa dni wcześniej) 33
    spośród 35 kandydatów reżymowej „listy krajowej”, a zwłaszcza Geremkowe: „pacta
    sunt servanda” czyli wyrażona z góry, w imieniu strony „solidarnościowo-
    opozycyjnej”, gotowość przystania na dowolne poczynania strony „rządowo-
    koalicyjnej” dla uratowania dla PRON tych 33 mandatów poselskich (tj. zmiany
    ordynacji wyborczej w trakcie wyborów, tj. pomiędzy ich I a II turami);

    • zachowanie kilkunastu członków OKP (absencja, oddanie głosu nieważnego, a
    nawet 1 głos „za”) w dniu 19 lipca 1989 r., umożliwiające wybór tow. gen.
    Jaruzelskiego przez Zgromadzenie Narodowe na stanowisko prezydenta PRL;

    • wypowiedź tow. prof. Bronisława Geremka w dniu 20 lipca 1989 r.,
    wyrażająca satysfakcję z tego, że poprzez wybór tow. gen Jaruzelskiego na
    prezydenta PRL umowa Okrągłego Stołu została zrealizowana (tym samym –
    zaprzeczenie dementi Janusza Onyszkiewicza w „Gazecie Wyborczej” z 14 czerwca
    wobec sugestii min. Jerzego Urbana o istnieniu takiego uzgodnienia);

    • epitet „frustraci bez kwalifikacji” pod adresem posłów OKP różniących się
    w poglądach od Prezydium OKP (Adam Michnik, 28 lutego 1990 r.);

    • niespodziewane przemówienie pos. Henryka Wujca domagającego się w Sejmie,
    aby w ustawie o kombatantach uprawnienia kombatanckie rozszerzyć także na
    (komunistycznych) uczestników wojny domowej w Hiszpanii (por. „Najwyższy Czas!”
    z dnia 9 stycznia 1990 r.);

    • gwałtowne oburzenie tow. pos. Bronisława Geremka (OKP) w dniu 7 kwietnia
    1990 r. na pos. Romana Bartoszczego (PSL), z powodu jego zaniepokojenia
    niszczeniem akt w MSW;

    • debata w Sejmie w dniu 28 kwietnia 1990 r., zakończona zaniechaniem
    upaństwowienia majątku b. PZPR (zaniechaniem – w znacznej mierze wskutek
    oratorskiej swady pos. Adama Michnika, wymierzonej w „nienawiść” i
    w „jaskiniowy antykomunizm”), a także – utrzymaniem tzw. „prominenckich”
    emerytur;

    • zdecydowany sprzeciw posłów: Jacka Kuronia, Jana Lityńskiego i Wiktora
    Kulerskiego w dniu 5 października 1990 r. wobec projektowanej przez innych
    posłów OKP uchwały o uznaniu Informacji Wojskowej, Urzędu Bezpieczeństwa i
    Służby Bezpieczeństwa za organizacje zbrodnicze;

    • nie wolna od oszczerstw kampania przeciwko Stanisławowi Tymińskiemu, a w
    szczególności – przypisanie mu w dniu 19 listopada 1990 r. przez min.
    Krzysztofa Kozłowskiego kontaktów z reżymem Kadafiego w Libii (a w domyśle – z
    Moskwą), które to przypisanie zostało półgębkiem odwołane, ale dopiero wtedy,
    kiedy walka wyborcza już była rozstrzygnięta;

    • nieoczekiwany dla bliskich i przyjaciół, ale w anonimowych telefonicznych
    pogróżkach zapowiadany ofierze, nagły zgon na serce zdrowego Michała Falzmanna
    w dniu 18 lipca 1991 roku;

    • storpedowanie przez Sejm uchwały lustracyjnej Senatu, podjętej 19 lipca
    1991 r., wszak w Senacie szczególnie przeciw niej oponował tow. sen. Andrzej
    Szczypiorski (TW „Mirek”), lansowany jako czołowy „Autorytet Moralny” (w
    skrócie – AM).

    Okazje, których nie wyzyskano do tej propagandy przeciw-solidarnościowej,
    podpowiadają, kto i w czyim interesie prowadził tę kampanię propagandową.
    Autorzy ulotki „nekrologu” nie zdezawuowali tych zachowań polityków spod
    szyldu "S", które były spełnieniem oczekiwań komunistów! Już starożytni
    Rosjanie (kto mieszkał w środkowych Włoszech jeszcze dawniej? Oczywiście „eto
    russkije” = Etruskowie...) mawiali „cui prodest?”. Komunistyczne rodowody ludzi
    odpowiedzialnych za aferę FOZZ (na których trop natrafił insp. Falzmann z NIK),
    długoletnia partyjna przeszłość Geremka i Balcerowicza (obaj po kilkanaście
    lat, choć w różnym czasie, jednak bynajmniej nie tylko jako szeregowi
    członkowie PZPR!) oraz PAX-owska – Mazowieckiego (o życiorysie gen. W.
    Jaruzelskiego nie wspominając) to wszystko były okoliczności zbyt niewygodne
    (dla komunistów), aby kierować atak w takie fakty jak: neo-"Solidarność",
    prezydentura Jaruzelskiego albo tzw. plan Balcerowicza. "Przykładem może tu
    być »Telegraf« – sprawa ciągnęła się długo, co dawało wciąż nowe okazje do
    mieszania w nią nazwisk przeciwników politycznych Belwederu. To, że sprawę
    umorzono z braku cech przestępstwa[,] do wiadomości podano tylko raz i sprawa
    ucichła. W świadomości ludzi udało się jednak w ten sposób zakodować związek
    pewnych ludzi z »aferami« i to wystarczy." (Por.: Inga Rosińska i Paweł
    Rabiej, "»Droga cienia«. Wachowski bez cenzury.", wydawnictwo "AXEL", Łódź 1993
    r., str. 157). W ulotce niby to uderzano w prez. Wałęsę, jednak, wkrótce potem,
    kiedy drogi braci Kaczyńskich i Lecha Wałęsy rozeszły się, było już jasne, że
    chodzi o bliźniaków, nie o prezydenta.

    Bracia Jarosław i Lech Kaczyńscy bywali ośmieszani jako prymitywni
    karierowicze już wtedy, kiedy uchodzili jeszcze za zauszników prez. Wałęsy
    (pracując w jego kancelarii). To z tej okazji tow. red. Stefan Bratkowski
    lansował wymyśloną przez siebie nazwę „kancelariat”, mającą określać styl
    prezydentury Wałęsy – trzeba przyznać, że to zręczny neologizm – kojarzy się z
    takimi wyrazami, jak np.: „kalifat”, „sułtanat”, "emirat", „szariat". (Tenże
    tow. Bratkowski, również na początku lat 90., z wdziękiem obdarzył mec.
    Wiesława Chrzanowskiego epitetem „Führer” – jak źle by nie chciało się mówić o
    Chrzanowskim, należy mieć w pamięci, że pierwsze szlify w ZMP i w
    komunistycznym dziennikarstwie tow. Stefan Bratkowski zdobywał w czasie, kiedy
    mec. Wiesław Chrzanowski był więźniem politycznym reżymu Bieruta, więc już
    choćby z racji swojej długoletniej służby – siostrzanemu wobec nazizmu –
    komunizmowi Bratkowski powinien być bardziej uważny w obdzielaniu takimi
    epitetami...) Z kolei wskazywanie na Kaczyńskich jako na „spoconych w pościgu
    za władzą” to wynalazek tow. Andrzeja Celińskiego (wtedy z UD, potem kolejno:
    UW, SLD, a ostatnio – SdPl). Przy innych okazjach bracia Kaczyńscy są
    przedstawiani jako przykłady „oszołomy”…
    0
    zgłoś
  • Bielan
    2014-05-03 14:57
    stary cap z tymi szczerbatymi zębami powinien pracować w MZK jako kasownik biletów !
    0
    zgłoś
  • Kurski
    2014-05-03 14:55
    kaczor powinien mieć dwa zęby ! jeden żeby go bolał a drugim otwierał piwo hoFFmanowi-petrysztnowi .
    0
    zgłoś
  • tele-wic
    2014-05-03 14:22
    Z niecierpliwością czekam na selfa czołowego idioty PiS-u z własnym penisem, dzięki temu będzie wiadomo, czy kłamie, czy też konfabuluje!
    0
    zgłoś
  • olo
    2014-05-03 14:08
    Jak bardzo boli postkomunę, że Kaczor nie brał kasiory z Moskwy
    ani Berlina.
    Kaczor ma zęby, ale wy na bank będziecie je trzymać w szklance,
    przy łopacie, jak wam się uda dożyć 67 lat.
    0
    zgłoś
  • szczam na PiS
    2014-05-03 13:56
    Znowu obwożą bezzębnego Kaczora jak worek kartofli po kraju i debile sobie z nim zdjęcia robią
    .I tak doskonale wszyscy wiedzą że ta gnida ma na celu tylko dorwanie się do władzy i razem z Maciorą zrobić z Polski pośmiewisko na cały świat .
    0
    zgłoś
  • gosc
    2014-05-03 13:48
    PO to Tuska "ferajna" ktora juz tym razem ,mam nadzieje nie bedzie sponsorowana przez obcy kapital zeby zwijac Polske.

    Polacy ,nie glosowac powinni na PO !!!
    0
    zgłoś
  • walduś - mason
    2014-05-03 13:11
    Gansteryzm to chyba tylko w PSL-u.
    0
    zgłoś
  • WAW
    2014-05-03 12:53
    WYGLADAJA JAK MALPY WYGLADAJACE PRZEZ OKIENKO W KLATCE... :)))

    A TEN KOLES TO OD RAZU WIDAC PO TWARZY ZE JEST Z RADOMIA... :)))
    0
    zgłoś
  • Polak
    2014-05-03 12:23
    ~koło PSL w...2014-05-03 11:11 100% I pis,psl tez do pupy.
    0
    zgłoś
Reklama

Zobacz więcej

Reklama