Dziennik Gazeta Prawana logo

Senator PO i biały proszek. Taśmy pogrążają

11 grudnia 2009, 07:15
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Nagrania obciążające znanego senatora PO Krzysztofa Piesiewicza można było kupić. Jak pisze "Rzeczpospolita", oferowała je młoda kobieta. Na taśmie widać Piesiewicza siedzącego przy stole. Rozsypany biały proszek znika. Śledczy chcą postawić senatorowi zarzut związany z narkotykami.

Gazeta opisuje, że w połowie października do redakcji zgłosiła się kobieta średniego wzrostu, około 30-tki, szczupła brunetka. Mówiła, że ma tśmy kompromitujące znanego polityka związanego z Platformą Obywatelską. Żądała za nie 200 tysięcy złotych. Zapewniała, że jest tylko pośrednikiem, a nagrania wykonane telefonem komórkowym należą do kogoś innego.

Razem z telewizją Polsat dziennikarze "Rzeczpospolitej" postanowili podjąć grę i umówili się z kobietą. 26 października, na kilka godzin przed spotkaniem, kobieta podniosła cenę do 400 tysięcy złotych. "Zmiana co do kwoty! 400! Zabezpieczeniem miało być 200 plus na piśmie odbiór przez was nagrania" - wysłała SMS-a o takiej treści.

Na kolejnym spotkaniu kobieta przyznałą, że to ona jest właścicielką nagrań i postanowiła je sprzedać, by zabezpieczyć przyszłość swojej córki. Na taśmach widać senatora Krzysztofa Piesiewicza. "Widać na nich 64-letniego senatora w dwuznacznych sytuacjach. Na jednym z nich Piesiewicz siedzi przy stole, na którym znajduje się biały proszek. Po chwili substancja znika. Asia twierdzi, że była to kokaina. Zapewnia również, że senator zażył narkotyk. Spotkanie odbyło się w domu Piesiewicza w Warszawie, a nagrania noszą datę 4 września 2008 roku" - opisuje "Rzeczpospolita".

Według kobiety oferującej taśmy, Piesiewicz nie wywiązał się z obietnic, dlatego chce sprzedać nagrania, które go kompromitują. "Rzeczpospolita" nie zdecydowała się na kupienie taśm. Jednak podobno znalazł się na nie inny klient. Kontakt z kobietą się urwał.

W środę "Wprost" ujawnił, że w połowie listopada zatrzymano grupę osób, które miały szantażować Krzysztofa Piesiewicza. Jedna z kobiet, na którą Piesiewicz doniósł do prokuratury, przyznała się do szantażowania polityka. W toku śledztwa członkowie grupy oskarżyli senatora o posiadanie kokainy.

Z informacji "Rzeczpospolitej” wynika, że jednym z głównych dowodów mają być właśnie kompromitujące taśmy. Prokuratura chce w tej sprawie postawić zarzuty senatorowi.

"Są one związane ze złamaniem ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii" - mówi gazecie Katarzyna Szeska, rzecznik prokuratora krajowego. Kilka dni temu Krzysztof Piesiewicz zrzekł się immunitetu.

_________________________________________________________________________

Oto fragment zapis rozmowy dziennikarzy "Rzeczpospolitej" i Polsatu z kobietą oferującą taśmę z Krzysztofem Piesiewiczem. Spotkanie odbyło się 28 października 2009 roku.


Asia: Jest, jak wciąga...


A: Kokainę, dokładnie.


A: Najmniejszych (...) Tam nie ma czegoś takiego, aby się domyślać, czy to on czy nie on.

A: Ja mam jakieś założenie, jaki będzie finał tego, zobaczymy. (...) ja też gdybam... (...) mówię, no dobra, Palikot może to kupić, bo tam zadzwoni, nie wiem, do PO i powie k... no weźcie... (...) zapłacimy za niego, bo k... zrobił z siebie debila”.

A: Był pewien układ. Ja nie wiedziałam, że to zabrnie do tego stopnia. [Jak] Pan Piesiewicz k... już coś robi, to niech się chociaż wywiązuje k... (...) nie jestem jakąś dziwką, która przyszła do niego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj