Dziennik Gazeta Prawana logo

Pyjas zginął od strzału w głowę?

19 marca 2010, 11:39
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Pierwszy o tym powiedział prokurator, który w 1977 roku prowadził śledztwo, potem zgłaszali się kolejni świadkowie. Niewykluczone, że Stanisław Pyjas zginął od strzału w głowę - przyznaje współautorka filmu dokumentalnego "Trzech kumpli". Potwierdzić to może rana na głowie opozycjonisty.

"Pierwszy nam o tym powiedział prokurator Sołga, który prowadził śledztwo w 1977 roku. Powiedział nam, właściwie to wiedział, ale nie mógł tego udowadniać, bo byłby idiotą, że to SB" - przyznaje w rozmowie z radiem RMF Anna Ferens, współautorka filmu "Trzech kumpli".

"Powiedział, że powinnyśmy zobaczyć sekcję zwłok, bo Pyjas miał <odszczypane>, jak to nazwał Sołga, że był postrzał. Później jeszcze kuzyn Staszka i jeden z kolegów, którzy widzieli ciało, też powiedzieli, że rana w głowie mogła na to wskazywać" - dodaje Anna Ferens.

Ekshumacja ciała Stanisława Pyjasa mogłaby wyjaśnić sprawę. Instytut Pamięci Narodowej chce w ramach śledztwa sprawdzić, jak zginął młody opozycjonista. Rodzina Pyjasa ma jednak sporo wątpliwości, czy po 33 latach warto przeprowadzać ekshumację.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj