Dziennik Gazeta Prawana logo

Pacjenci szpitala w Mielcu ewakuowani

5 listopada 2007, 23:22
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Pacjenci szpitala w Mielcu są przenoszeni do innych placówek. Wszystko dlatego, że lekarze, którym skończyło się wypowiedzenie, nie przyszli dziś do pracy. Już wkrótce podobnie może być w Radomiu. Zawieszone bądź czasowo zamknięte są oddziały w Lubaczowie, Tychach i Częstochowie.

Nie udało się uchronić pacjentów z Mielca (Podkarpackie) przed ewakuacją. Ze szpitala odeszło ponad 70 strajkujących lekarzy. Dyrektor poprosił wojewodę o wyrejestrowanie większości oddziałów placówki na trzy miesiące. Ma nadzieję, że w ten sposób uda mu się uratować szpital przed likwidacją.

W sumie ewakuowana ma być połowa pacjentów - około 150 osób. Przenoszenie chorych rozpoczęto od oddziału noworodków i neurologii. Część z 12 noworodków wypisano do domów, a część przewieziono do szpitali w Tarnobrzegu i Rzeszowie. Na oddziale pozostał jeden maluch. Na neurologii przed południem było 19 pacjentów - część z nich wróciła do domu, a część przewieziono do Dębicy i szpitala MSWiA w Rzeszowie.

Źle jest także w Radomiu, gdzie zabraknie 300 medyków. Pacjentami opiekują się ordynatorzy. Nie wiadomo, jak długo tych 20 lekarzy będzie w stanie zajmować się ponad pół tysiącem chorych. Wojewoda mazowiecki zapowiada, że jeśli lekarze nie dogadają się dziś z dyrekcją, trzeba będzie zacząć przygotowania do ewakuacji.

Ze szpitala w Końskich (Świętokrzyskie) odeszło dziś 54 lekarzy. Dlatego nie będą tu wykonywane zabiegi ratujące życie, a na zagrożone oddziały nie będą przyjmowani nowi pacjenci.

Na oddziałach noworodkowym, ginekologiczno-położniczym, chirurgii naczyń i ortopedii oraz nefrologii pracują w tej chwili tylko ordynatorzy. Pacjentami mają się także opiekować lekarze, którzy nie strajkowali i nie składali wymówień.

Mimo krytycznej sytuacji sztab kryzysowy uznał jednak, że nie trzeba wywozić pacjentów. Wojciech Przybylski, dyrektor koneckiego szpitala, uważa, że wielu medyków ma zagwarantowaną pracę w innych jednostkach, dlatego nie byli zainteresowani negocjacjami.

Pacjenci jednego z oddziałów szpitala w Tychach (Śląskie) stoją przed groźbą ewakuacji. Tam do pracy nie przyjdzie dziś 50 lekarzy.

W Lubaczowie nie przyjmuje się już pacjentów. Do pracy nie przyszło dziś 18 lekarzy z trzech oddziałów - ginekologicznego, pediatrycznego i noworodkowego.

Po wczorajszej ewakuacji najciężej chorych pacjentów w Częstochowie trwało tam dziś przenoszenie chorych między oddziałami - tak by zapewnić im możliwie najlepszą opiekę. Tymczasem prokuratura wszczęła z urzędu śledztwo w sprawie ewakuacji. Sprawdza, czy nie narażono ich życia i zdrowia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj