O włos od tragedii w Suwałkach. Na ziemię runął helikopter Lotniczego Pogotowia Ratowniczego. Na szczęście w środku nie było pacjentów. Pilot przeżył wypadek, ale ma złamaną nogę.
Dramat rozegrał się na obrzeżach suwalskiego lotniska. Śmigłowiec właśnie podchodził do lądowania. Niespodziewanie jednak pilot stracił kontrolę nad maszyną i spadł.
Ratownicy znaleźli pilota już poza helikopterem. Najpewniej wypadł z niego jeszcze w powietrzu. Był przytomny. Mężczyzna został przewieziony do szpitala. Na miejsce wypadku wyjechały trzy samochody straży pożarnej.
Maszyna ma złamany ogon.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane