To była ich ostatnia złodziejska wyprawa. Ciała dwóch 16-latków leżały na dachu elektrycznej lokomotywy. Pod osłoną nocy kradli miedziane elementy. Gdy sięgali po kolejne kilogramy drogocennego metalu, poraził ich prąd.
Trzech młodych złodziei włamało się nocą do jednego z kolejowych zakładów naprawczych w Gliwicach. Jeden z nich został na czatach, dwaj poszli po łup. Za pierwszym razem im się udało - wynieśli 25 kilogramów miedzianych elementów. Ale wrócili po jeszcze. Wspięli się na dach elektrowozu. Kiedy jednak próbowali odłączyć kolejną część, poraził ich prąd.
Zaniepokojony kolega wezwał pogotowie. Lekarz nie mógł już jednak nic zrobić. Stwierdził zgon. Trzeci złodziej trafił do aresztu.
Kilogram miedzi kosztuje w skupie złomu około 15 złotych. Chłopcy zginęli więc dla 375 złotych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|