Dziennik Gazeta Prawana logo

Polak zginął sikając na tory w Londynie

22 lipca 2008, 15:46
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Polak zginął sikając na tory w Londynie
Polak zginął sikając na tory w Londynie/Inne
Stał na peronie jednej ze stacji kolejowych w Londynie, gdy poczuł pilną potrzebę oddania moczu. Bez chwili zastanowienia 41-letni nauczyciel z Polski rozpiął więc spodnie i zaczął sikać na tory. Nie spodziewał się jednak, że są pod napięciem. Zginął na miejscu rażony prądem o napięciu 750 woltów.

Jak donosi "Daily Mail", ciało Polaka - z zawodu nauczyciela - znaleźli na torach pracownicy kolei. Ich zdaniem, turysta nie wiedział, że w Wielkiej Brytanii przez niektóre trakcje płynie prąd. "Jego rodzina w Polsce ma złamane serce" - mówi źródło gazety.

Ustalenie tożsamości zmarłego przysporzyło nie lada trudności brytyjskiej policji. Po tygodniu śledztwa ustalono, że to żonaty 41-letni nauczyciel z Polski, który przyjechał do Londynu aby poprawić swoje językowe umiejętności.

Na stacji Vauxhall nie ma toalet. Podobnie jak na wielu innych. Portal polonijny Goniec.com zauważa, że każdego roku na torach kolejowych w Wielkiej Brytanii ginie prawie 60 osób. Aż 60 procent z nich umiera w wyniku porażenia prądem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj