Mieszkający i pracujący w Islandii Polak zginął podczas wspinaczki na górę Esja. Mężczyzny szukało dwudziestu ratowników, osiem psów i dwa helikoptery. Na szczycie znaleziono go zupełnie nagiego. Nie miał na sobie nawet butów - podaje tvp.info.
"Polaka odnaleźliśmy na szczycie góry. Był martwy. Zmarł z powodu wyziębienia organizmu" - tłumaczy Gunnair Hilmarsson z policji w Reykjaviku.
"Po raz ostatni widziały go dwie kobiety, które, podobnie jak on, wspinały się na górę Esja. Były zszokowane, bo w ogóle nie miał na sobie ubrania, nawet butów. Od razu nas powiadomiły" - powiedział islandzki policjant.
Nie wiadomo dlaczego nagi Polak wspinał się na górski szczyt w pobliżu Reykjaviku. Wiadomo natomiast kim był, bo w pobliżu góry zaparkował samochód, w którym zostawił dokumenty i telefon. Islandzka policja już powiadomiła jego rodzinę w Polsce.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl