Jeden z ojców nowoczesnej, post-Whitmanowskiej poezji amerykańskiej, urodził się w stanie Kansas. Z wykształcenia był prawnikiem i uprawiał ten zawód przez bez mała 30 lat. Swą twórczość literacką traktował zrazu jako hobby, publikując swe wczesne utwory pod pseudonimem. Uważane za wtórne nie zwróciły większej uwagi. Potem Masters wydał wiele zbiorów wierszy, dramaty poetyckie, a także książki prozatorskie i biografie. Sławę przyniósł mu tom wierszy, który stał się bestsellerem i zapewnił mu wysoką pozycję w literaturze: "Spoon River Anthology". Jest to zbiór 250 wielce realistycznych epitafiów, pisanych wolnym wierszem, w których opisywani zmarli szczerze wyjawiają sekrety swego życia. Ogromne powodzenie tego tomu sprawiło, że poeta utrwalił się w pamięci jako nieomal homo unius libri, z krzywdą dla wielu innych swych utworów, wśród których znajdują się tak piękne jak prezentowane tu "Milczenie".
p
Poznałem milczenie gwiazd i morza
Milczenie miasta gdy zapada w sen,
Milczenie mężczyzny i dziewicy,
Milczenie, które tylko muzyka wysłowi,
Milczenie lasów, gdy wiatr zadmie wiosną,
Milczenie chorych
Gdy oczy ich błądzą po sali.
I pytam: Jakiejż głębi przeżyć
Służyć winien język?
Zwierzę leśne zaskowyczy nieraz
Kiedy mu śmierć zabierze małe,
A nam zamiera głos w obliczu prawdy
I mówić nie możemy.
Chłopiec ciekawy pyta starego żołnierza,
Co siedzi przed sklepem spożywczym:
"Jak straciłeś nogę?"
A stary wojak - jakby mu odjęło mowę -
Myśl jego gdzieś ucieka
Nieskłonna przy Gettysburgu* pozostać.
Powraca więc w żart zmieniona:
"Niedźwiedź mi ją odgryzł" - mówi.
Chłopiec się dziwi, a żołnierz stary
W milczeniu, bez siły przeżywa od nowa
Błyski wystrzałów, kanonadę dział
Jęki konających
Kiedy on sam padł na ziemię
Potem szpitalni chirurdzy i noże
I długie dni spędzone na łożu.
Gdyby opisać to wszystko potrafił
Byłby artystą,
Lecz gdyby artystą był, cięższe byłyby rany,
I opisać by ich nie zdołał.
Istnieje milczenie wielkiej nienawiści
I wielkiej miłości milczenie
Milczenie wielkiego wewnętrznego pokoju,
Milczenie zawiedzionej przyjaźni.
Istnieje milczenie duchowej udręki,
Przez którą umęczona dusza
W niewypowiedzianych wizjach
Wstępuje w dziedzinę wysokich sfer życia.
I jest bogów milczenie, którym słowa zbędne.
Istnieje milczenie klęski.
Milczenie skazanych bez winy
I milczenie tych, którzy umierają
Ręką kurczowo ściskając dłoń twoją.
Istnieje milczenie między ojcem a synem,
Gdy ze swego życia ojciec się wytłumaczyć nie może
Choćby za nie nawet nie był osądzany.
Istnieje milczenie między mężem a żoną.
Istnieje milczenie tych, którzy zawiedli,
Milczenie niezmierne, które spada naraz
Na ujarzmione narody, pokonanych wodzów
Istnieje milczenie Lincolna,
Gdy myślał o swym ubóstwie w młodości.
I Napoleona milczenie
Po Waterloo.
Milczenie Joanny d'Arc,
Gdy wyszeptała stojąc w płomieniach "Jezu, błogosław"
W dwu słowach mieszcząc cały żal i nadzieję.
I jest milczenie starości
Zbyt pełnej wiedzy, aby ją wysłowić
Językiem zrozumiałym dla tych
Którzy nie przeżyli takiej porcji życia.
Istnieje milczenie umarłych
A skoro my, co żyjemy, nie umiemy mówić
O przeżyciach najgłębszych
Cóż dziwnego, że zmarli
Nie mówią o śmierci?
Milczenie ich wtedy pojąć będzie można
Gdy obok nich się znajdziemy.
*Miejsce decydującej bitwy amerykańskiej wojny domowej, gdzie w 1863 roku konfederaci ponieśli ostateczną klęskę.