Dziennik Gazeta Prawana logo

"Europa" - miejsce spotkania

5 listopada 2007, 12:16
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Dokładnie przed dwoma laty Polska rozpoczynała swoją największą od momentu wyjścia z komunizmu cywilizacyjną przygodę: stawała się członkiem UE. W tym samym czasie my w dzienniku "Fakt" rozpoczęliśmy inną przygodę - intelektualną. Postanowiliśmy wydać najambitniejszy w naszym kraju tygodnik idei. Chcieliśmy w nim nie tylko zaprezentować Polakom najważniejsze spory ideowe współczesnego świata, ale także wciągnąć ich do tych sporów - poprzez podnoszenie intelektualnych kompetencji, poprzez pokazywanie analogii między dylematami, przed którymi stoi Polska i tymi, które próbują rozwiązać najwybitniejsi europejscy, amerykańscy czy azjatyccy intelektualiści. W ten sposób powstała "Europa", na której łamach przez ostatnie dwa lata regularnie gościli autorzy tacy jak Gray, Finkielkraut, Rorty, Taylor, Sloterdijk, Glucksmann, Fukuyama, ®iµek, Ferguson, Zinowiew, Johnson, Scruton, Girard...

Ale "Europa" miała jeszcze jedną ambicję, bardzo lokalną. Otóż Polska w ostatnich latach przeżywała gwałtowne zmiany cywilizacyjne. Nie zmieniał się tylko styl uprawiania w naszym kraju debat intelektualnych. Podziały z okresu wojny na górze nigdy się nie zasklepiły. Powstały odseparowane od siebie ideologiczne nisze. Polscy konserwatyści najchętniej rozmawiali z konserwatystami, liberałowie z liberałami, a ludzie lewicy z innymi lewicowcami. Dyskusje, w których bez zacietrzewienia wymieniano by argumenty ponad ideologicznymi barykadami, należały do rzadkości. Intelektualiści chętniej obrażali się, niż wymieniali argumenty.

Pragnęliśmy, by "Europa" przełamała złą passę polskiej inteligencji - i udało nam się to zrealizować. Wielką intelektualną przygodą było dla nas zapraszanie na łamy "Europy" ludzi takich jak Zygmunt Bauman i Ryszard Legutko, Marcin Król i Wiesław Chrzanowski, Zdzisław Krasnodębski i Aleksander Smolar, Jadwiga Staniszkis, Paweł Śpiewak, Andrzej Mencwel, Ireneusz Krzemiński... Poznając ich wizje Polski, mieliśmy poczucie, że odbudowujemy coś, co uległo nieodwołalnemu - zdawałoby się - zniszczeniu: wspólnotę polskiej inteligencji.

Dzisiaj emocje polityczne znowu sięgają w Polsce zenitu. Wraz z nimi podnosi się temperatura intelektualnych sporów. Ale "Europa" pozostanie miejscem spotkania polskiej inteligencji. Będzie także nadal prezentować poglądy najwybitniejszych światowych filozofów, socjologów, politologów, pisarzy - bez względu na to, jaki jest ich stosunek do George'a W. Busha, Jacques'a Chiraca czy wojny w Iraku. Dla nas bardziej liczy się to, czy potrafią zrozumieć i objaśnić współczesny świat. Bo przecież przyszło nam żyć w ciekawej epoce, kiedy narody całego świata, uwolnione z martwej perspektywy zimnej wojny, szukają własnych dróg i próbują budować nowy światowy ład, oparty - mamy przynajmniej w "Europie" taką nadzieję - na wolności i różnorodności cywilizacyjnych wyborów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj