Pięć lat więzienia - taka kara grozi kobiecie, która zostawiła swojego dwuletniego synka samego w kąpieli, bo wolała porozmawiać przez telefon. Dziecko prawie się utopiło, teraz jest w śpiączce. Kobieta była pijana.
Teraz odpowie za narażenie swojego dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Takie właśnie zarzuty przedstawiła jej łódzka
prokuratura.
Kobieta słysząc dzwoniący telefon popędziła podnieść słuchawkę i zostawiła w wannie kąpanego właśnie synka. Kiedy skończyła rozmowę i wróciła do łazienki, dziecko było
już pod wodą. Chłopiec jest w śpiączce i leży w szpitalu. Wiadomo, że przez podtopienie ma nieodwracalne uszkodzenia mózgu.
Łódzka tragedia jest kolejną, spowodowaną przez pijaną matkę. Jak się okazało, kobieta miała 0,3 promila alkoholu we krwi.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|