30 tysięcy złotych od rządu i 10-12 tysięcy od prezydenta - taką pomoc dostanie każda z rodzin górników, poszkodowanych w wypadku w kopalni "Halemba" w Rudzie Śląskiej. Obiecał to prezydent Lech Kaczyński. "Wprowadzę żałobę narodową" - zapowiedział.
Prezydent przyjechał do Rudy Śląskiej, żeby zobaczyć na własne oczy, jak przebiega akcja ratunkowa i jaka jest sytuacja w kopalni. Obiecał, że wszystkie rodziny
ofiar wypadku w "Halembie" dostaną istotną pomoc. "Zwłaszcza, jeżeli odszedł ojciec rodziny" - tłumaczył prezydent.
Nie ukrywał, że szanse na uratowanie zasypanych maleją. "Nigdy nie wolno tracić nadziei i trzeba walczyć do końca. Ale sytuacja jest bardzo zła" - powiedział Lech Kaczyński. Zapowiedział, że ogłosi żałobę narodową, ale dopiero wtedy, kiedy będzie wiadomo, jaki jest los pozostałych 15 górników. Do tej pory ratownikom nie udało się do nich dotrzeć.
Prezydent zapowiedział także, że prokuratura i Najwyższa Izba Kontroli wyjaśnią, dlaczego pod ziemię, na bardzo niebezpieczny poziom kopalni, wysłano młodych, niedoświadczonych ludzi, bez specjalnego przeszkolenia. "Pozostaje pytanie, na ile firmy zewnętrzne powinny wykonywać prace w kopalni, zwłaszcza tak niebezpieczne" - pytał Lech Kaczyński.
Poza zapowiedzią wprowadzenia żałoby narodowej prezydent zaapelował także, żeby odwołać programy rozrywkowe i ograniczyć do minimum kampanię wyborczą. "Niech to będą grzeczne dyskusje w telewizji" - powiedział Lech Kaczyński. I dodał, że odwołał wszystkie swoje wyjazdy zagraniczne, żeby zostać w kraju i nadzorować to, co się dzieje w Rudzie Śląskiej.
Nie ukrywał, że szanse na uratowanie zasypanych maleją. "Nigdy nie wolno tracić nadziei i trzeba walczyć do końca. Ale sytuacja jest bardzo zła" - powiedział Lech Kaczyński. Zapowiedział, że ogłosi żałobę narodową, ale dopiero wtedy, kiedy będzie wiadomo, jaki jest los pozostałych 15 górników. Do tej pory ratownikom nie udało się do nich dotrzeć.
Prezydent zapowiedział także, że prokuratura i Najwyższa Izba Kontroli wyjaśnią, dlaczego pod ziemię, na bardzo niebezpieczny poziom kopalni, wysłano młodych, niedoświadczonych ludzi, bez specjalnego przeszkolenia. "Pozostaje pytanie, na ile firmy zewnętrzne powinny wykonywać prace w kopalni, zwłaszcza tak niebezpieczne" - pytał Lech Kaczyński.
Poza zapowiedzią wprowadzenia żałoby narodowej prezydent zaapelował także, żeby odwołać programy rozrywkowe i ograniczyć do minimum kampanię wyborczą. "Niech to będą grzeczne dyskusje w telewizji" - powiedział Lech Kaczyński. I dodał, że odwołał wszystkie swoje wyjazdy zagraniczne, żeby zostać w kraju i nadzorować to, co się dzieje w Rudzie Śląskiej.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz