Aleksander Łukaszenka to nieobliczalny polityk. Ale Rosja nie zwraca na to uwagi i daje mu do dyspozycji nowoczesne rakiety S-300. To bardzo groźna broń przeciwpowietrzna. W dodatku rakiety są skierowane w naszą stronę i przesunięto je bliżej polskich granic! Granic Polski i jednocześnie NATO. Bo Rosja nie ukrywa, że nie podoba jej się zakup myśliwców F-16 przez nasz kraj. A Polska zwracała już uwagę sojuszników na zachowanie Moskwy i Mińska.
Rakiety rozmieszczono w pobliżu Brześcia i Grodna. Rosjanie przeszkolili też na swoim poligonie białoruskich żołnierzy, którzy będą obsługiwać wyrzutnie. Mało tego, Rosja i Białoruś chcą utworzyć wspólny system obrony przeciwpowietrznej.
Jeśli oba kraje tak się obawiają polskich F-16, to co się stanie, gdy do Polski przylecą wszystkie zamówione samoloty? Na razie mamy tylko cztery takie supermyśliwce. Ale po realizacji całej umowy z Amerykanami w polskich barwach będzie służyć 48 samolotów F-16...