Dziennik Gazeta Prawana logo

Roznoszą listy, choć nie dostali podwyżek

12 października 2007, 14:27
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Torby listonoszy będą dziś cięższe niż kiedykolwiek. Zebrały się w nich listy z co najmniej kilku dni. Chcą je wreszcie oddać adresatom, więc zawieszają protest, choć nie dostali tego, co chcieli - czyli podwyżek. Listonosze rozmawiali o nich z dyrekcją Poczty Polskiej całą noc.

Uznali widać, że wszyscy są już zmęczeni ich protestem, więc postanowili roznosić przesyłki. Ale listonosze dalej kłócą się ze swoimi szefami. O co? Oczywiście o pieniądze. Dyrekcja Poczty zgodziła się dołożyć każdemu pracownikowi na etacie tylko po 80 złotych. W pierwszej kolejności mieliby je dostać najmniej zarabiający. Reszta musiałaby na podwyżki trochę poczekać, bo jak tłumaczy dyrekcja, na więcej krajowego molocha na razie nie stać.

Związkowcy nie chcą jednak iść na żadne ustępstwa. Nadal domagają się podwyżki minimalnego wynagrodzenia do 1300 złotych oraz 150 zł podwyżki dla wszystkich pracowników Poczty od przyszłego roku. W negocjacjach ma wziąć udział psycholog negocjator.

Na razie pocztowcy porozumieli się w sprawie roznoszenia reklamówek. Po 15 grudnia mają się tym zająć zewnętrzne firmy zatrudnione przez Pocztę.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj