Dziennik Gazeta Prawana logo

Samolot z polonem miał lądować w Warszawie

12 października 2007, 14:30
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Ciężkie chwile przeżywają pasażerowie samolotu British Airways, który miał we wtorek wylądować w Warszawie, ale z powodu mgły zakończył lot w Wiedniu. Okazało się, że maszyna była skażona radioaktywnym polonem. Brytyjska firma uruchomiła specjalną infolinię dla pasażerów. Jej numer to 00 800 4411 592, wew. 3.

Ludzie martwią się szczególnie po śmierci byłego rosyjskiego szpiega Aleksandra Litwinienki. Zmarł on w londyńskim szpitalu otruty polonem najprawdopodobniej przez rosyjskiego agenta - "Władimira". Właśnie po tej śmierci ślady polonu wykryto też w trzech samolotach British Airways. A jeden z nich leciał we wtorek do Warszawy... Na pokładzie było 170 ludzi. Na razie nie wiadomo dokładnie, ilu z nich to Polacy. Ale wiadomo, że 83 pasażerów pojechało z Wiednia do Polski podstawionym autobusem.

Brytyjskie linie lotnicze zapewniają, że polonu było tak mało, że nikomu nie zaszkodził. Na wszelki wypadek firma może wysłać na badania niektórych pasażerów. Teraz British Airways kontaktują się z osobami, które były na pokładach skażonych maszyn. W sumie jest ich 33 tysiące. Na infolinię firmy do tej pory zadzwoniło 2,5 tysiąca pasażerów.

Ale specjaliści uspokajają, że jest bardzo małe prawdopodobieństwo wchłonięcia przez nich polonu. Doktor Jerzy Mietelski z Instytutu Fizyki Jądrowej PAN w Krakowie mówi dziennikowi.pl, że polon jest naturalnym składnikiem otaczającego nas środowiska. Naukowiec podkreśla, że ten izotop znajduje się i w ziemi, i w powietrzu. Mało tego - wysoko w atmosferze jest go więcej niż blisko ziemi. Ale nie można od tego zachorować.

Żeby pojawiły się kłopoty zdrowotne, trzeba wchłonąć bardzo dużą dawkę promieniowania. Miliony razy większą od tego, jakie panuje w naturalnym środowisku. A wtedy objawy pojawiłyby się niemal natychmiast. Dlatego doktor Mietelski raczej nie podejrzewa, żeby pasażerom samolotu z Londynu coś groziło.

Jednak jeśli ktoś chce się ostatecznie upewnić, powinien zgłosić się do sanepidu. W każdej wojewódzkiej stacji są specjalistyczne pracownie, gdzie bada się skażenia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj