Zawsze lubił zaskakiwać. Tak było i tym razem. Prałat zapowiedział, że szykuje "szok" dla dziennikarzy. Nic więcej jednak nie chciał zdradzić. Nie ma się co dziwić - był zajęty przede wszystkim podejmowaniem kilkuset osób. Bo aż tyle zjawiło się w gdańskim Centrum Ekumenicznym.
Jednak prałat musiał być nieco zawiedziony. Nie odwiedzili go wszyscy politycy, których zaprosił. Ale wysłali listy z gratulacjami i życzeniami wszystkiego najlepszego. Tak zrobił prezydent i premier. List z życzeniami przesłał także papież. Tak przynajmniej zapewniali najbliżsi wspólpracownicy szacownego jubilata. Osobiście życzenia składali mu między innymi wicemarszałek Senatu Maciej Płażyński, poseł Jacek Kurski i posłanka Danuta Hojarska.
Zanim zaczęło się wczorajsze przyjęcie, w gdańskiej hali Olivia urodzinowy prezent sprawił prałatowi zespół "Mazowsze". Występ był długo oklaskiwany przez wszystkich gości. A o przyjęciu urodzinowym będzie się w Gdańsku - i nie tylko tam - długo opowiadać.