Stuttgart był punktem tranzytowym dla samolotów lecących do bazy Guantanamo na Kubie. Tomassi potwierdził, że w styczniu 2002 roku Amerykanie przewozili z Bośni sześciu podejrzanych o terroryzm Algierczyków.
W Szymanach pierwszy samolot wylądował w grudniu 2002 roku, a ostatni - we wrześniu 2003. Według Marioli Przewłockiej, dyrektor tamtejszego lotniska, na Mazurach zatrzymał się m.in.
przybyły z Kabulu Boeing 737 - maszyna, której rozmiary przekraczają dopuszczalne dla Szyman normy. Opłaty za lądowania Boeinga i pojawiających się tam częściej mniejszych odrzutowców
Gulfstream regulowane były zawsze gotówką, a nie - jak zazwyczaj - kartami kredytowymi.
Według Przewłockiej samoloty te parkowały w znacznej odległości od budynków portowych, a lotniskowy personel nie miał prawa ich kontrolować. W jednym przypadku, by umożliwić lądowanie,
trzeba było odśnieżyć rzadko używane lotnisko. Przewłocka miała zostać zwolniona z pracy, bo opowiedziała o zagadkowych wydarzeniach francuskiej ekipie filmowej.