Gdy chłopczyk wrócił wieczorem do domu, jego babcia była tak przerażona jego stanem, że od razu chciała wezwać pogotowie. Jednak ojciec dziecka, który także był mocno pijany, nie zgodził się na to. Bełkotliwie tłumaczył, że to nie pierwszy raz i dziecku nic nie będzie.
Okazało się jednak, że organizm pięciolatka nie potrafił wygrać z tak wielką dawką alkoholu. Kiedy rano wezwano wreszcie pogotowie, dziecko już nie żyło.
Policja i prokuratura już zajmują się sprawą. I szykują zarzuty zarówno dla sąsiada, jak i ojca chłopca.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
