Teraz stoi na rynku w Pruchniku (woj. podkarpackie). Ale jeszcze rok temu zabytkowy dom, skonstruowany bez użycia gwoździ, stał kilkaset metrów dalej. Tam, gdzie go zbudowano. Operacja przeniesienia budynku trwała rok. I zakończyła się sukcesem.
Dom trzeba było przesunąć, bo stał na ostrym łuku drogi. Był niebezpieczny dla kierowców, ale i sam budynek cierpiał z powodu drgań przenoszących się z ulicy. Jego konstrukcja nie była mocna, bo dom zbudowano z drewnianych bali, bez gwoździ. W dodatku był osadzony na trzcinie.
Żeby przenieść dom liczący 300 lat, najpierw trzeba było go rozebrać na części pierwsze. Każdy element był numerowany, by potem można było je łatwo do siebie dopasować. Później wszystkie części zostały przeniesione w nowe miejsce - na rynek podkarpackiej wsi Pruchnik. I tam je złożono. Nowe były tylko fundamenty. Teraz w budynku ma znajdować się centrum kultury.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl