Zima zaatakuje Polskę od południa. W Tatrach już pada śnieg. Synoptycy ostrzegają, że tej nocy może naprawdę mocno posypać. Nawet 20 centymetrów śniegu na nizinach. W górach pół metra.
Narciarze się cieszą, kierowcy mniej, choć drogowcy jak zwykle obiecują, że są gotowi walczyć z zaspami. Ale obietnice pozostają obietnicami, bo dziś rano całe Trójmiasto było sparaliżowane przez pierwszy lekki podmuch zimy. Auta ślizgały się po białych jezdniach jak po lodzie.
"Nie będzie jednak takich ekstremalnych mrozów jak w zeszłym roku" - uspokaja Teresa Zawiślak z Biura Prognoz Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej we Wrocławiu. Bo z prognoz wynika, iż na początku lutego znów nadejdzie ocieplenie. Choć o wiosennych temperaturach możemy zapomnieć do marca.