Dziennik Gazeta Prawana logo

10 lat kazali mu czekać na operację

12 października 2007, 15:17
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
68-letni Józef Janiczak nie mógł uwierzyć, gdy szpital w Jeleniej Górze wyznaczył mu datę operacji biodra na... 2016. "Przecież ja mogę tego nie dożyć" – załamuje ręce schorowany emeryt.
Józef Janiczak kłopoty z biodrem ma od dwudziestu lat. Do tej pory leczył się w sanatoriach, miał już setki naświetlań i leczniczych kąpieli. Jakoś pomagało. Ale do czasu... Ale w grudniu biodro odmówiło posłuszeństwa, a ból stał się już nie do wytrzymania.

"Poszedłem więc do lekarza prosić o pomoc. I usłyszałem, że konieczna jest operacja. Od razu dostałem skierowanie" - opowiada "Faktowi" mężczyzna. Zgłosił się więc do szpitala w Jeleniej Górze. To właśnie tam usłyszał, że operacja, owszem, będzie, ale trzeba czekać. Do 2016 roku! "Myślałem, że źle zrozumiałem lekarza. Ale on na dokumencie wyraźnie zapisał datę" - mówi roztrzęsiony. "I dopytałem go, czy aby na pewno mam przyjść za 10 lat. A ten normalnym, skopojnym głosem mi to potwierdził".

NFZ nie ma wątpliwości, że wina jest po stronie szpitala. "To dyrektor placówki powinien dbać, by czas oczekiwania w kolejkach był jak najkrótszy" - odpiera zarzuty Jolanta Kocjan, rzecznik prasowy Andrzeja Sośnierza, prezesa NFZ.

A szef jeleniogórskiego szpitala Maciej Biardzki twardo się broni: "Zawarto z nami bardzo niski kontrakt. W tym roku możemy wszczepić tylko cztery endoprotezy miesięcznie" - upiera się. A lekarz z oddziału ortopedycznego Maciej Pelczar, który wyznaczył panu Józefowi tak odległy termin operacji, mówi wprost: "Ja wpisuję po kolei na listę. Niestety. Tak długie mamy kolejki".

W innych szpitalach w Kotlinie Jeleniogórskiej pacjenci też czekają latami na operację. Tylko w Lubaniu lekarze od razu podpowiedzieli, jak można przyspieszyć termin zabiegu. Wystarczy nie liczyć na refundację NFZ, a przynieść ze sobą worek pieniędzy. "Pacjent może wykonać operację odpłatnie, tak jakby był nieubezpieczony. Kosztuje to co najmniej 7,5 tys. zł. Zabieg odbyłby się w ciągu dwóch miesięcy" - proponuje ortopeda.

"Ja nie mam takich pieniędzy! Żyję z marnej emerytury. A do 2016 roku mogę nie dożyć. To po prostu chore państwo" - mówi na koniec Józef Janiczak.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj