Dziennik Gazeta Prawana logo

Co trzeci uczeń był ofiarą rówieśników

12 października 2007, 15:24
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Przemoc w polskich szkołach to chleb powszedni. Co trzeci uczeń doświadczył przemocy ze strony rówieśników. I choć twierdzą, że najbezpieczniej czują się w domu, to rzadko szukają pomocy u rodziców. Wolą poprosić o to kolegów.

Aż 31 proc. uczniów przyznało, że w ostatnim czasie było ofiarą przemocy w szkole lub w środowisku rówieśników - donosi "Rzeczpospolita". Ofiary to najczęściej osoby ostrożne, nieśmiałe, słabsze fizycznie i bardziej wrażliwe na otoczenie niż ich rówieśnicy.

W sytuacji zagrożenia najczęściej uciekają jednak nie do rodziców (tak robi zaledwie 29 proc.) czy nauczycieli (5 proc.), ale do kolegów (46 proc.).

Mimo to większość uczniów gimnazjów i liceów nie ma wątpliwości: najbezpieczniejszym dla nich miejscem jest ich własny dom - tak twierdzi 71 proc. uczniów. Tylko co dwudziesty uczeń wskazuje szkołę jako bezpieczne miejsce. Jedna piąta nastolatków boi się chodzić po osiedlu, na którym mieszka.

Badanie ponad 20 tys. uczniów gimnazjów i liceów, w ramach programu "Bezpieczny uczeń - jak unikać zagrożeń" przeprowadzili do połowy ubiegłego roku pod patronatem resortu edukacji specjaliści z dwóch prywatnych szkół - pisze "Rzeczpospolita".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj