"To wyłącznie kwestia bezpieczeństwa, zmniejszenia ilości niepożądanych zachowań wywołanych nadmiernym spożyciem alkoholu" - mówi DZIENNIKOWI o pomyśle ograniczenia sprzedaźy alkoholu prezydent Sopotu Jacek Karnowski.
Dariusz Olejniczak: Ograniczenie sprzedaży alkoholu w sklepach nocnych to przecież działanie na rzecz restauratorów i właścicieli pubów.
Jacek Karnowski: W Sopocie 200 lokali gastronomicznych ma koncesje na sprzedaż alkoholu. Trudno lobbować dla 200 podmiotów gospodarczych. A w sopockiej radzie miasta nie ma ani jednego właściciela lokalu, w którym sprzedaje się alkohol. Nie ma też żadnego kupca. To wyłącznie kwestia bezpieczeństwa, zmniejszenia ilości niepożądanych zachowań wywołanych nadmiernym spożyciem alkoholu.
A co z turystami? Trudno uwierzyć, że będą z tego zadowoleni.
Zależy nam na wszystkich turystach, czyli tych, którzy przyjechali tu, by się bawić lub wypocząć, a nie na osobach, które zakłócają porządek, czy piją alkohol w miejscach do tego nieprzeznaczonych. Jeśli ktoś zamierza spędzić czas w gronie znajomych w domu czy wynajętej kwaterze, to może przecież zaopatrzyć się w alkohol odpowiednio wcześniej. Myślę, że po wprowadzeniu tej uchwały turystom przyjemniej się będzie spacerować nocą po centrum miasta.
Co ze sklepikarzami? Nie wziął pan pod uwagę tego, że pozbawi ich części dochodu?
Jeżeli sklep pracuje teraz na trzy zmiany, będzie musiał przejść na system dwuzmianowy. Nie sądzę jednak, żeby to miało doprowadzić do jego zamknięcia.
Jacek Karnowski jest prezydentem Sopotu
Jacek Karnowski: W Sopocie 200 lokali gastronomicznych ma koncesje na sprzedaż alkoholu. Trudno lobbować dla 200 podmiotów gospodarczych. A w sopockiej radzie miasta nie ma ani jednego właściciela lokalu, w którym sprzedaje się alkohol. Nie ma też żadnego kupca. To wyłącznie kwestia bezpieczeństwa, zmniejszenia ilości niepożądanych zachowań wywołanych nadmiernym spożyciem alkoholu.
A co z turystami? Trudno uwierzyć, że będą z tego zadowoleni.
Zależy nam na wszystkich turystach, czyli tych, którzy przyjechali tu, by się bawić lub wypocząć, a nie na osobach, które zakłócają porządek, czy piją alkohol w miejscach do tego nieprzeznaczonych. Jeśli ktoś zamierza spędzić czas w gronie znajomych w domu czy wynajętej kwaterze, to może przecież zaopatrzyć się w alkohol odpowiednio wcześniej. Myślę, że po wprowadzeniu tej uchwały turystom przyjemniej się będzie spacerować nocą po centrum miasta.
Co ze sklepikarzami? Nie wziął pan pod uwagę tego, że pozbawi ich części dochodu?
Jeżeli sklep pracuje teraz na trzy zmiany, będzie musiał przejść na system dwuzmianowy. Nie sądzę jednak, żeby to miało doprowadzić do jego zamknięcia.
Jacek Karnowski jest prezydentem Sopotu
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl