Jest pierwszy zatrzymany w związku z listopadową katastrofą w kopalni "Halemba" w Rudzie Śląskiej. To Stanisław B., nadsztygar ds. bhp firmy Mard, która na zlecenie kopalni wykonywała prace pod ziemią. W wybuchu metanu i pyłu węglowego zginęło wtedy 23 górników.
Mężczyzna trafił już do prokuratury. Prawdopodobnie jeszcze dziś dostanie zarzuty m.in. sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia wielu osób oraz niedopełnienia obowiązków osoby odpowiedzialnej za bezpieczeństwo i higienę pracy, prowadzącego do narażenia pracowników na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
Grozi mu za to do ośmiu lat więzienia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|