Bentkowska-Kiczor zarzuca ministrowi sprawiedliwości i szefowi Centralnego Biura Antykorupcyjnego, że ich wypowiedzi o aresztowanym ordynatorze są - jak to określiła - mocno przerysowane. Według niej, większość zarzutów postawionych Mirosławowi G. dotyczy łapówkarstwa. Pani adwokat twierdzi, że w sumie jej klient wziął 10 tys. złotych. Prokuratura mówi jednak o łapówkarstwie na wielką skalę.
Obrona ordynatora kwestionuje również zarzut zabójstwa pacjenta. Bo - jak mówi - to był najwyżej błąd w sztuce lekarskiej, w wyniku którego chory zmarł. Ale CBA podało, że Mirosław G. w zeszłym roku przeprowadził przeszczep serca u pacjenta mimo przeciwwskazań do tego zabiegu. Po operacji zażądał od rodziny chorego łapówki, ale jej nie dostał.
Kilka dni po operacji kazał odłączyć mężczyznę od urządzeń wspomagających czynności życiowe. Pacjent zmarł.