Rzecznik Praw Obywatelskich Janusz Kochanowski krytykuje spektakularne zatrzymanie lekarza podejrzanego o zabójstwo i łapówki ordynatora. Jednocześnie podkreśla, że nie wyobraża sobie, by to zatrzymanie odbyło się bez podstaw.
Rzecznik Praw Obywatelskich uważa, że minister sprawiedliwości i szef CBA - mówiąc o Mirosławie G. jako bezwzględnym łapówkarzu - wzięli na siebie odpowiedzialność za te słowa i nie rzucali oskarżeniami bez pokrycia. "Muszą mieć bardzo mocne dowody w tej sprawie" - uważa. I zaraz zastrzega: "Jeśli okaże się, że było inaczej, wkroczę do akcji".
Jednak Kochanowskiemu nie podoba się sposób zatrzymania ordynatora. Uważa, że było zbyt nagłośnione. "Już od dłuższego czasu postulujemy, żeby aresztowania nie odbywały się tak spektakularnie" - podkreślił Janusz Kochanowski.
Prokuratura postawiła ordynatorowi kardiochirurgii w szpitalu MSWiA zarzut zabójstwa pacjenta i łapówkarstwa na wielką skalę.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl