Dziennik Gazeta Prawana logo

Groźny pies dotkliwie pogryzł dwie osoby

12 października 2007, 15:47
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Szli sobie spokojnie ulicą Przemysłową w Łodzi. Nagle rzucił się na nich pies - niezwykle agreywny amstaff, który szczękami może miażdżyć kości. Na szczęście rany kobiety i mężczyzny nie są rozległe. Ale i tak trafili do szpitala.

47-letniego właściciela groźnego psa zatrzymali policjanci. Ten jednak mówi, że znalazł zwierzę kilka dni temu i postanowił się nim zaopiekować. Ale dlaczego spuścił je ze smyczy? Na to już odpowiedzieć nie potrafi. Gdyby tego nie zrobił, amstaff nie rzuciłby się na 43-letniego mężczyznę i 59-letnią kobietę. Oboje mają pogryzione dłonie. Trafili do szpitala.

Pies jest teraz na obserwacji w schronisku. Nie wiadomo nawet, czy był szczepiony. Jego właściciel ma już zarzut narażenia ludzi na niebezpieczeństwo utraty zdrowia i życia. Może pójść do więzienia nawet na trzy lata.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj