Nowe zarzuty korupcyjne może już wkrótce usłyszeć Mirosław G., kardiochirurg z warszawskiego szpitala MSWiA. Śledczy mają oskarżyć go o jeszcze kilka przypadków brania łapówek. Chcą także zaostrzyć jeden z zarzutów. Lekarz miał zostawić w ciele pacjenta gazik używany w czasie operacji.
Jak pisze "Życie Warszawy", lekarz miał świadomość, że w ciele pacjenta został jeden gazik. Powiedział mu o tym ktoś z personelu - jednak już po tym, jak choremu założono szwy. "Nie będziemy go otwierać" - miał powiedzieć Mirosław G., kiedy usłyszał, że brakuje jednego gazika.
Śledczy uznali to za narażenie chorego na niebezpieczeństwo utraty zdrowia lub życia. Ale zarzut może zostać zmieniony - na jeszcze surowszy.
Mirosław G. już wcześniej usłyszał zarzuty korupcji, znęcania się nad personelem, a także narażenia życia jednego z pacjentów oraz zabójstwa.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|