Decyzji o rozpoczęciu budowy 17 kilometrów drogi broni minister środowiska Jan Szyszko. Upiera się on, że wszystko jest zgodne z prawem i Polska nie musi się obawiać żadnych kar ze strony Unii Europejskiej. Jednak Bruksela domagała się cofnięcia decyzji o budowie obwodnicy i zagroziła, że jeżeli Warszawa się nie ugnie, sprawa trafi do Trybunału w Strasburgu.

Wczoraj Generalna Dyrekcja Dróg Publicznych przekazała firmie budowlanej plac budowy. A to oznacza, że nie ma już żadnych prawnych przeszkód, by prace ruszyły. Żadnych poza sprzeciwem ekologów, którzy zapowiedzieli, że będą bronić obszarów chronionych. I choć zapewniają, że ich działania są pokojowe, raczej nie da się uniknąć starcia z policją. Mundurowi będą musieli ściągać ekologów z drzew.