Krakowski sąd nie miał żadnych wątpliwości co do winy oskarżonych. Kobiety umówiły się, że zabiją mężczyznę, by przejąć jego majątek.
Wszystkim kierowała znajoma jego córki i przyjaciółki. Morderczyni dokładnie zaplanowała brutalne zabójstwo, poćwiartowanie ciała i ukrycie go. Plan był na tyle dobry, że sprawczynie odnaleziono dopiero po wielu latach.