Strzelali tak, żeby zabić. I to nie pierwszy raz. Dwaj mężczyźni z Myślenic, którzy wczoraj zostali zamordowani, mogli zginąć z rąk zawodowych zabójców działających w gangu. Ta bandycka grupa, mordująca właścicieli kantorów, działa w centralnej i południowej Polsce - podaje RMF.
Przestępcy zabili już w sumie osiem osób. Mordercy są świetnie przygotowani do każdego zabójstwa - najpierw dokładnie poznają zwyczaje ofiary, jej plan dnia, i orientują się, gdzie może trzymać pieniądze. Potem zabijają tak, by pozostało jak najmniej śladów. Dlatego policji nie udało się jeszcze ich złapać.
Groźny gang działa od kilku miesięcy. Zaczęło się od listopadowego morderstwa w Ostrowie pod Przemyślem. Tam scenariusz był niemal identyczny jak wczoraj w Myślenicach. Na podwórzu swojego domu zginął właściciel kantoru i jego pracownik. Potem były kolejne zabójstwa - zawsze ofiarami byli ludzie zajmujący się obrotem walutami.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|