Dziennik Gazeta Prawana logo

Polskiej armii brakuje poborowych

12 października 2007, 15:56
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Polska armia jeszcze nie jest zawodowa i musi się ratować przeprowadzaniem poboru do wojska. Ale i z tym jest teraz spory kłopot. Bo wielu poborowych wyjeżdża z Polski do pracy za granicą. Jeszcze inni idą na studia. A w armii nie ma kto służyć.

Epoka, kiedy młodzi ludzie masowo symulowali, żeby tylko wyłgać się od wojska, minęła bezpowrotnie. A i tak brakuje poborowych. Według "Dziennika Polskiego", często niemożliwe jest skierowanie do służby nawet jednego procenta z tych, którzy dostali kategorię "A". Najczęściej nie ma ich w kraju, bo pracują za granicą albo studiują w Polsce. Spośród dwóch tysięcy tegorocznych poborowych z Małopolski tylko 60 może zostać skierowanych do jednostek.

Major Krzysztof Janikowski z Wojewódzkiego Sztabu Wojskowego w Krakowie opowiada: "Problem jest duży; kilka lat temu, żeby powołać jednego poborowego do służby, wystarczyło wezwać dwóch lub trzech. Teraz musimy wzywać 12-13 lub nawet 17".

Warto pamiętać, że nie ma już granicy wieku, po przekroczeniu którego automatycznie przechodzi się do rezerwy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj