Frezarka do asfaltu, a za kierownicą pijany operator. To wystarczyło do nieszczęścia. Na Śląsku maszyna kierowana przez drogowca po alkoholu przygniotła idącego do szkoły 16-latka. Chłopak trafił do szpitala, a operator maszyny za kraty.
28-letni operator ze śląskiego Lublińca miał 1,5 promila w wydychanym powietrzu. W takim stanie wsiadł za kierownicę frezarki do asfaltu. Kierowana przez niego maszyna przygniotła do ogrodzenia idącego ulicą 16-latka.
Gimnazjalistę odwieziono do szpitala. Lekarze mówią, że jego stan jest stabilny. Operator maszyny na razie został zatrzymany. Policja przesłucha mężczyznę dopiero, kiedy ten wytrzeźwieje.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane