Mężczyzna ukradł auto, w którym było sześcioletnie dziecko. Złodziej zaczaił się przy jednej z łódzkich ulic. Gdy kobieta wyszła z samochodu, by otworzyć bramę, bandyta wykorzystał okazję. Wsiadł za kierownicę i uciekł.
Złodziej nie spodziewał się jednak, że na tylnym siedzeniu jest sześcioletni syn kobiety. W trakcie ucieczki uderzył samochodem w ogrodzenie. Wtedy zorientował się, że ma pasażera. Porzucił auto i uciekł.
Dziecku nic się nie stało.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|