W jednej ze śląskich kopalń w nocy zatrzęsła się ziemia. Trzeba było szybko ewakuować 21 górników.
Specjaliści z Wyższego Urzędu Górniczego będą dziś sprawdzać, czy w kopalni "Rydułtowy-Anna" na poziomie, gdzie doszło do wstrząsów, można spokojnie wydobywać węgiel. Władze kopalni nie chcą narażać życia żadnego górnika.
Na szczęście, gdy doszło do wstrząsów, nikt nie pracował na tej ścianie. Inaczej mogłoby dojść do tragedii.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl