Zaczepiają przechodniów, wszczynają awantury, śmiecą i... pokazują gołe pośladki, zadzierając kraciaste spódniczki. Tak zachowują się grupki Szkotów, bawiące się we Wrocławiu. Policja nie daje im rady, choć zachowują się skandalicznie.
Od dwóch dni są zmorą knajpek wokół wrocławskiego Rynku. Już z daleka można poznać tych "turystów". Zamiast spodni noszą kilt, tradycyjny szkocki ubiór, przypominający krótką spódniczkę w kratę. W barach zostawiają po sobe porozbijane kufle i zabrudzone toalety. Zaczepiają ludzi pod byle pretekstem, wyzywają, głośno śpiewają i pokazują gołe pośladki spod kiltów.
Co najgorsze, jak zauważa "Fakt", Szkoci są całkowicie bezkarni, bo policja do tej pory nie potrafiła ich uciszyć.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz