Dziennik Gazeta Prawana logo

Dariusz Przywieczerski uciekł z USA

13 października 2007, 14:44
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Dariusz Przywieczerski, mózg jednej z największych afer w Polsce, afery FOZZ, uciekł ze Stanów Zjednoczonych. A to oznacza, że nie ma już praktycznie szans na jego ekstradycję do kraju - pisze "Wprost".

Jak ustalił "Wprost", Przywieczerski, który niedaleko Nowego Jorku prowadził legalną firmę, zniknął w drugiej połowie kwietnia 2007 r. "Prezes się nie pokazuje. Ponoć wyjechał, ale nikt nie wie dokąd" - mówi tygodnikowi jeden z pracowników jego firmy.

Informacje o ucieczce poszukiwanego przez Polaków oszusta potwierdza tygodnikowi także jeden z ważnych polityków SLD, który do niedawna utrzymywał z nim kontakt telefoniczny. "Wiem, że już go tam nie ma" - mówi.

Dariusz Przywieczerski ukrywał się przed polskim wymiarem sprawiedliwości w amerykańskim stanie New Jersey. Od ubiegłego roku trwały wobec niego procedury ekstradycyjne. Ale wszystko się przeciąga. Od kilku miesięcy sąd zwleka z uzupełnieniem wniosku ekstradycyjnego. Domagał się tego Departament Stanu USA.

Przywieczerski już raz skorzystał z niefrasobliwości sądu, gdy w 2004 roku uciekał za granicę. Sędzia w procesie FOZZ, Andrzej Kryże, obecny wiceminister sprawiedliwości, wcześniej odebrał mu paszport i zakazał opuszczania kraju. Jednak biznesmen odwołał się do sądu apelacyjnego i wygrał. A potem spokojnie wyjechał z Polski.

Przywieczerski dostał 3,5 roku więzienia w procesie w sprawie jednej z największych afer gospodarczych w Polsce po 1989 r. Wraz z szefem FOZZ Grzegorzem Żemkiem i jego zastępczynią Janiną Chim oraz trzema innymi osobami miał odpowiadać za wielomilionowe straty Skarbu Państwa na działalności Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego. Według sądów, było to 134 mln złotych, według prokuratury - 350 mln złotych.

A jeszcze w 1998 r. Przywieczerski zajmował 64. miejsce na liście najbogatszych Polaków (najwyższe w roku 1994 - 32.). Ta dobra passa skończyła się w 1998 r., kiedy Komisja Papierów Wartościowych i Giełd po prostu wyrzuciła wyrzuciła kierowany przez Przywieczerskiego Universal z obrotu publicznego. W ten sposób kariera biznesmena legła w gruzach.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj