Drzewo, które miało metr średnicy, nie wytrzymało uderzenia rozpędzonego auta. Złamało się. Samochód od razu stanął w płomieniach.Trójka pasażerów nie miała żadnych szans na przeżycie.
W tym koszmarnym wypadku zginęła 21-letnia kobieta i 15-letnia dziewczyna oraz 35-letni kierowca samochodu. O życie walczy w szpitalu 21-letni mężczyzna, ranny jest w bardzo ciężkim stanie.
Prokuratura będzie znała przyczyny wypadku, gdy lekarze przeprowadzą sekcję zwłok kierowcy. Policja podejrzewa jednak, że mężczyzna był pijany.