Złamany kręgosłup, miednica i inne urazy - to efekt nocnego wypadku na karuzeli w Czarnkowie (woj. wielkopolskie). Pięć osób trafiło do szpitala.
To miała być nocna zabawa. Jednak zamiast okrzyków radości słychać było płacz rannych. W parku Staszica w Czarnkowie z zaczepów wypięła się karuzela typu shaker.
Pięć osób spadło z wysokości ok. sześciu metrów. Najciężej ranna osoba ma złamany kręgosłup, a inna miednicę. Wszyscy ranni trafili do szpitala, a sprawę wypadku na karuzeli bada już prokurator. Bo trzeba sprawdzić, czy maszyna miała wszystkie atesty.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|