Sezon na truskawki w pełni. Na straganach pełno łubianek z tymi pysznymi owocami. Ale uwaga! Gdy pozwolisz, aby sprzedawczyni przesypała je do foliowych siatek, możesz zapomnieć o deserze.
Ściśnięte w siatce, bez dostępu powietrza, momentalnie fermentują i pleśnieją. I nadają się wtedy tylko do kosza.
"Truskawki to bardzo kruche, delikatne owoce" - potwierdza "Faktowi" naukowiec z Instytutu Sadownictwa i Kwiaciarstwa w Skierniewicach, mgr Jerzy Mochecki.
"Jak są zbierane w upał i długo transportowane, szybko tracą swe walory. A wrzucone do siatki momentalnie gniją i obchodzą pleśnią" - dodaje. A pleśnie, które atakują
truskawki, zawierają mykotoksyny – to jedne z najsilniej trujących substancji! Powodują przewlekłe zatrucia, uszkadzają układ nerwowy, atakują nerki, wywołują raka.
Co więc ma zrobić? Warto poprosić o łubiankę, albo przyjść z własnym koszykiem. Tylko wtedy mamy gwarancję, że po powrocie do domu będziemy mogli rozkoszować się pysznym deserem, radzi "Fakt".