Dziennik Gazeta Prawana logo

Jaskółka wywróciła furgonetkę

13 października 2007, 15:36
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Takie wypadki czasem prowadzą do katastrof lotniczych. Ale żeby ptak spowodował wypadek na drodze? A właśnie tak się stało pod Białymstokiem. Jaskółka, która wleciała do kabiny furgonetki, tak wystraszyła kierowcę, że wpadł w poślizg i wywrócił auto. Mężczyźnie nic się nie stało. Ptak zginął na miejscu.

Mężczyzna jechał z Sokółki do Białegostoku (Podlaskie). Wszystko przebiegało normalnie. Ale do czasu, bo nagle - nieopodal miejscowości Kumiała - przez okno wleciał ptak i trafił kierowcę prosto w twarz. Ten zaczął się gwałtownie odganiać, bo jaskółka szalała po całej kabinie. Wtedy stracił panowanie nad kierownicą, wpadł w poślizg i przewrócił się na środku jezdni.

Kierowcy nic się nie stało. Ptak miał mniej szczęścia: zginął na miejscu w kabinie auta.

Przewrócony samochód zatarasował jednak drogę, przez co zrobił się spory korek. Pomógł dopiero jeden z kierowców. Zniecierpliwiony operator dźwigu, który również utknął w czopie, podniósł fiata i odholował na parking.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj