Minister chciał osobiście sprawdzić, czy niemieckie czołgi są użyteczne. A może jednak, jak twierdzą związkowcy z polskich zbrojeniówek, lepiej nie brać od Niemców używanych
maszyn.
Dlatego na poligonie koło Krosna Odrzańskiego postanowił sprawdzić na własnej skórze, co potrafi ta supermaszyna. Długo się więc nie zastanawiał i ochoczo wskoczył do leoparda.
Jak na szefa resortu obrony narodowej przystało, zajął miejsce, z którego kieruje się pojazdem podczas rzecznej przeprawy - w wysokiej wieżyczce. I co? Zadowolona mina ministra mówi sama za siebie. Przejażdżkę można zaliczyć do wyjątkowo udanych.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
