Firma Orlen Ochrona Sp. z o.o., której będzie szefował Bieńkowski, to potężne przedsiębiorstwo. Dba o bezpieczeństwo nie tylko płockiej rafinerii, ale i około 700 innych obiektów - pisze "Polityka".

Reklama

Tygodnik wylicza, że w zarządzie PKN Orlen zasiadają koledzy Bieńkowskiego z pracy w NIK, ówcześni wiceprezesi Izby: Piotr Kownacki i Krzysztof Szwedowski,dziś prezes i wiceprezes Orlenu. "Nie ma się więc co dziwić, że w spółce Orlen-Ochrona nawet nie wiedzą, czy na obsadę stanowiska jej prezesa przeprowadzano jakiś konkurs" - pisze "Polityka".

I dalej zwraca uwagę, że kilka dni temu Komenda Główna Policji podpisała z PKN Orlen umowę, która przewiduje, że przez najbliższe trzy lata radiowozy będą jeździć na jego paliwach. A sześć dni później były szef policji objął posadę w należącej do koncernu firmie.

Bieńkowski ukończył prawo kanoniczne w Akademii Teologii Katolickiej. Od 1993 r. służył w Straży Granicznej, błyskawicznie awansując tam po czterech latach na stanowisko Komendanta Głównego. Otrzymał też stopień generalski. Karierę przerwał upadek rządu AWS. Generał przeszedł do cywila i do 2005 r. zajmował posadę doradcy w NIK. Po dojściu PiS do władzy, jako pierwszy cywil, mianowany został Komendantem Głównym Policji i był nim do lutego - przypomina "Polityka".