Dziennik Gazeta Prawana logo

Spółdzielnie mieszkaniowe chcą okraść Polaków

13 października 2007, 16:35
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
"Fakt" opisał skandaliczną postawę prezesów spółdzielni mieszaniowych, którzy kosztem mieszkańców robią wszystko, by nie stracić stołków. Prezesi spółdzielni w całej Polsce za pomocą Krajowej Rady Spółdzielczej chcą zablokować ustawę, która ma zamienić mieszkania spółdzielcze w własnościowe. A to oznaczałoby ich koniec.

Chodzi o ustawę, która pozwoli wykupywać mieszkania spółdzielcze za przysłowiową złotówkę. Jeśli ustawa wejdzie w życie, od 1 sierpnia miliony Polaków będzie mogło cieszyć się własnym "M".

Ale nie wszyscy są zachwyceni. Członkowie Krajowej Rady Spółdzielczej i Związku Rewizyjnego Spółdzielni Mieszkaniowych oraz prezesi spółdzielni w całej Polsce boją się, że gdy wszystkie mieszkania będą własnościowe, nie trzeba będzie utrzymywać żadnych spółdzielni. A to oznaczałoby, że prezesi potracą stołki i niezłe pensje. Dlatego to środowisko postanowiło zaskarżyć ustawę do Trybunału Konstytucyjnego.

"Nowe zasady dotyczące przekształceń mieszkań są złym rozwiązaniem. Spółdzielcy otrzymają mieszkania prawie za darmo. To sprzeczne z regułami solidaryzmu spółdzielczego. Mam nadzieję, że Trybunał Konstytucyjny to potwierdzi" - mówi na łamach "Faktu" Alfred Domagalski, prezes Krajowej Rady Spółdzielczej.

"Fakt" radzi, by już teraz pomyśleć o wykupie mieszkania. Spółdzielcy powinni już zacząć składać wnioski o przekształcenie mieszkania na własnościowe. Gazeta podpowiada również, jak należy to zrobić.

"Fakt": prezesi spółdzielni wyciągają kasę na wille i jachty



Niemal każdy z prezesów spółdzielni mieszkaniowych opływa w luksusy - pisze "Fakt". Alfred Domagalski, prezes Krajowej Rady Spółdzielczej co miesiąc inkasuje ok. 10 tys. zł na rękę. Te pieniądze pochodzą ze składek m.in. spółdzielni mieszkaniowych, czyli z czynszów płaconych przez lokatorów. Po Warszawie jeździ luksusową limuzyną, a pod Kielcami ma gigantyczny dom.

W podobnych luksusach żyją inni prezesi. Niektórzy rządzą w spółdzielni od kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu lat. Zarabiają nawet kilkanaście tysięcy złotych miesięcznie. Członkowie zarządu i Rada Nadzorcza Spółdzielni Mieszkaniowej "Rubinkowo w Toruniu kupili sobie jacht "Jantar. Prezes Zdzisław Zakrzewski wydał na tę jacht kilkadziesiąt tysięcy złotych. Ale to nie wszystkie wydatki, bo żeglarstwo to droga zabawa. Koszty przechowywania łodzi to miesięcznie do 300 zł. Naprawy i konserwacja kolejne nawet 1000 zł na sezon. Do tego ubezpieczenie co najmniej 200 zł i koszty transportu jachtu, opłaty śluzowe, portowe itd.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj