Dziennik Gazeta Prawana logo

Dla 200 złotych okupu porwali 16-latka

5 listopada 2007, 23:13
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Porwanie wyglądało niczym z sensacyjnego filmu. Mężczyźni w biały dzień wepchnęli nastolatka do samochodu i odjechali. Zrozpaczona matka natychmiast powiadomiła policję. Jak się okazało, za uwolnienie 16-latka porywacze zażądali... 200 złotych okupu.

Policjanci z Bytomia zatrzymali porywaczy już godzinę po zgłoszeniu. Po 40 minutach od porwania kidnaperzy zadzwonili do rodziny 16-latka (na zdjęciu po lewej) z żądaniem okupu.

Całe zajście widziała matka chłopca. Szykowała herbatę, zaniepokojona krzykami syna, wyjrzała przez okno. "Zobaczyłam, jak ciągną go do auta. Krzyczałam, żeby puścili moje dziecko" - opowiada "Faktowi". "Co ja przeżyłam, w wyobraźni widziałam już mojego syna nieżywego" - dodaje.

Jak się okazało, porywacze nie byli materialistami i zażądali jedynie 200 złotych. Przekazanie pieniędzy i porwanego miało się odbyć na jednej ze stacji benzynowych.

W ostatniej chwili porywacze zmienili miejsce spotkania na inną stację benzynową. Policja jednak bez problemu zastawiła zasadzkę i porywaczy zatrzymano. "W życiu się tak nie bałem" - mówi "Faktowi" uprowadzony Jarek.

Trzem mieszkańcom Bytomia w wieku od 21 do 23 lat grozi teraz pięć lat więzienia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj