Dziennik Gazeta Prawana logo

Dziękują Bogu za ocalenie Białegostoku przed kataklizmem

9 marca 2012, 13:43
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Dziękują Bogu za ocalenie Białegostoku przed kataklizmem
Shutterstock
Było o krok od tragedii. Mieszkańcy Białegostoku wierzą, że uratował ich cud. Dlatego zebrali się w cerkwi, by podziękować Bogu za to, że 23 lata temu ocalił ich miasto przed katastrofą.

W 1989 roku w centrum Białegostoku wykoleiło się pięć cystern z ciekłym chlorem. Mimo dużego zagrożenia zatruciem, nikomu nic się nie stało. W piątek w mieście odbywają się uroczystości dziękczynne za ocalenie przed skutkami wycieku trującej substancji.

Uroczystości rozpoczęło w południe prawosławne nabożeństwo w katedrze Św. Mikołaja, któremu przewodniczył biskup supraski Grzegorz.

Wieczorem przedstawiciele władz miasta i mieszkańcy złożą kwiaty przy krzyżu ufundowanym przez mieszkańców "Ku pamięci i przestrodze". Krzyż stanął w 1994 roku przy ul. Poleskiej, gdzie na torowisku doszło do wypadku. Potem uczestnicy uroczystości przejdą w procesji do sanktuarium Miłosierdzia Bożego, gdzie odbędą się dziękczynne uroczystości katolickie.

Do wypadku doszło 9 marca 1989 roku, na skraju osiedla im. Sienkiewicza w centrum Białegostoku, w pobliżu kilku wysokich bloków. Wykoleiło się wówczas pięć 50-tonowych cystern z ciekłym chlorem, prowadzonych w składzie pociągu towarowego z ZSRR do NRD.

Trzy cysterny przewróciły się. Specjaliści podkreślali, że gdyby doszło wtedy do wycieku trującej substancji i skażenia środowiska, zagrożone byłoby życie wielu tysięcy osób.

Ustalono, że przyczyną wypadku było pęknięcie szyny, która była zakwalifikowana do wymiany już cztery lata przed katastrofą. Wykolejone wagony przewróciły się łagodnie na nasyp kolejowy, kilkadziesiąt metrów przed wiaduktem. Gdyby wypadek nastąpił na wiadukcie, cysterny spadłyby z dużej wysokości na jezdnię i - prawdopodobnie - rozszczelniły się. Chlor po wydostaniu się ze zbiorników utworzyłby trującą chmurę o zasięgu do pięćdziesięciu kilometrów.

Mimo upływu lat i wielu rożnych działań ratowniczo-gaśniczych, ten wypadek podlascy strażacy wciąż oceniają jako jedną z najtrudniejszych akcji ratunkowych, w jakich brali udział. Akcja podnoszenia cystern przy użyciu specjalnego dźwigu trwała dobę; prowadzili ją specjaliści ratownictwa chemicznego z Płocka.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj