Dziennik Gazeta Prawana logo

Sześciolatki idą do szkół. Prywatnych

26 marca 2013, 09:30
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Dziewczynka przy tablicy
Dziewczynka przy tablicy/Shutterstock
Jeszcze pięć lat temu prywatnych szkół działało w całym kraju 1888. Dziś są 2554, co oznacza wzrost o jedną trzecią. W kluczowej dziedzinie – nauczania – państwo jest w defensywie. Inicjatywę przejmują albo rodzice, albo prywatny biznes.

Najwięcej powstaje niepublicznych podstawówek. Ich liczba od 2007 r. wzrosła o ponad połowę. Prawdziwy renesans to ostatnie lata.

Marek Olszewski ze Związku Gmin Wiejskich jest przekonany, że to w znacznej mierze efekt reformy wprowadzającej 6-latki do szkół, która weszła w życie w 2009 r.

– tłumaczy Olszewski.

W skali całego kraju – zarówno w dużych, jak i małych miastach – można obserwować prawdziwy wysyp szkół tworzonych dla 6-latków.

– mówi Teresa Galińska, dyrektor „Zamkowej szkoły” ze śląskiego miasteczka Radzionków.

Rodzice płacą tam czesne 600 zł, ale w ramach zajęć dzieci mają basen i rozszerzoną naukę języków obcych. Placówka nie ma problemów z naborem. Dyrektor Galińska przyznaje, że spodziewa się jeszcze wzrostu zainteresowania wraz z wejściem w życie obowiązku szkolnego dla 6-latków (zacznie obowiązywać od września 2014 r.).

– mówi Galińska.

Podobnie ocenia to Joanna Białobrzeska, pedagog i twórca prywatnej podstawówki. Jej zdaniem rodzice świadomie szukają placówek, które są dostosowane do przyjęcia 6-latków. Często to szkoły oferujące więcej niż podstawa programowa.

Opisywany trend widać dobrze na przykładzie danych, które DGP uzyskał z poszczególnych województw. Na przykład w woj. lubelskim w 2006 r. niepublicznych szkół podstawowych było 19, w 2010 r. zaczął się wyraźny skok – działały już 34, rok później było ich 40, a od tego września funkcjonuje 55.

Kolejnym ważnym powodem wysypu placówek niepublicznych jest zamykanie przez samorządy małych szkół w ramach oszczędności. By ratować je przed likwidacją, prowadzenie przejmowała lokalna społeczność (np. stowarzyszenia rodziców albo dyrektorzy z nauczycielami). Za renesansem szkół niepublicznych stoją również coraz większe wymagania rodziców, którzy szukają autorskiej oferty, np. szkół katolickich, z profilem ścisłym lub stawiających na języki obce.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj